Wywiad z autorką Joanną Dobkowską

Fot. Marta Wysokińska

 

Kiedy zaczęłaś pisać?
W podstawówce. Odkąd pamiętam, wymyślałam historyjki, a będąc w wieku szkolnym, zaczęłam je spisywać. Cała, z wyjątkiem jednego opowiadania, małoletnia twórczość dawno temu poszła do kosza, bo było to dla niej najodpowiedniejsze miejsce.

Co w pisaniu jest dla Ciebie najprzyjemniejsze, a co najtrudniejsze? O czym chcesz pisać? I po co chcesz pisać?
Piszę, bo tego potrzebuję. To nie pasja, tylko konieczność, by rzeczywistość nie była tak przytłaczająca, a emocje miały ujście. Dzięki książkom żyję nie tylko swoim życiem, ale też wszystkim, co wymyślam, przeskakuję z jednego świata w drugi. Najprzyjemniejszy w pisaniu jest „ciąg”, gdy w głowie zaczyna wyświetlać się historyjka, a ja prawie nie nadążam jej zapisywać, podskakując z podniecenia. Najtrudniejszy jest moment, kiedy trzeba, a niestety trzeba, bo inaczej zaczyna dopadać człowieka frustracja, z książką wyjść na zewnątrz, sprzedać ją. Nie znoszę tego, najchętniej uciekłabym już w inną książkę.

Czy masz jakąś metodę pisania? Co cię motywuje, żeby usiąść i zacząć pisać (pora dnia, miejsce, konkretna muzyka, może coś do jedzenia)?
Najlepiej pisze mi się rano, najłatwiej wtedy wprowadzić się w nastrój i „odlecieć”; w weekendy, żeby nikt mi głowy nie zawracał. Nie jestem niestety typem, który może pisać wszędzie, wśród tłumu ludzi, którzy krzyczą. Potrzebuję skupienia. Muzyka, owszem, pomaga, z reguły włączam taką, która pasuje do danej historii, najczęściej ma dramatyczną nutę. Verdi, tango, muzyka filmowa Kilara. Zaczynam pisanie od wprowadzenia się w nastrój książki: czytam, co już napisałam, a jeśli tego jest za dużo, to chociaż ostatni rozdział. Potem jakoś samo idzie i postacie zaczynają robić, co im się podoba.

Co Cię inspiruje?
Ludzie i krajobrazy.

O czym marzysz?
O skończeniu wszystkiego, co sobie wymyśliłam i zanotowałam jako historyjki do napisania. O domku z ogródkiem i pięknym widokiem zza płotu. Podróżach po świecie, olśnieniu, przekroczeniu ograniczeń. Totalnej wolności, w którą nie wierzę.

Co lubisz robić?
Uwielbiam siedzieć w domu, czytać książki, rozwiązywać sudoku, pić herbatę i słuchać mruczących kotów. Patrzeć na burzę.
Uwielbiam chodzić po lesie i górach. Jechać samochodem na siedzeniu obok kierowcy i przez otwarte okno oglądać widoki, słuchając jednocześnie muzyki.
Uwielbiam pisać.

O co jeszcze, jak sądzisz, powinniśmy Cię spytać?
Nie wiem. Wiem, o co nie powinniście 😉

1 odpowiedź na Wywiad z autorką Joanną Dobkowską

  1. Pięknie pani w rudym

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*