Wywiad z autorem Danielem Działą

Kiedy zacząłeś pisać?
Pierwsze próby były już we wczesnej podstawówce, powstał wtedy np. wierszyk o krowie, która wskoczyła do klasy. Do tej pory mam sporo zeszytów z nieśmiałymi zapiskami.

Co w pisaniu jest dla Ciebie najprzyjemniejsze, a co najtrudniejsze? O czym chcesz pisać? I po co chcesz pisać?
Najprzyjemniejsza jest totalna wolność, mogę tworzyć światy według własnej fantazji. Trudne jest na pewno to, że głowa pracuje szybciej niż palce i czasami nie sposób nadążyć z zapisywaniem pomysłów. A samo pisanie ma dla mnie charakter trochę terapeutyczny, mogę w zabawny sposób zmierzyć się z codziennością, wpleść bieżące problemy w fabułę i rozprawić się z rzeczami, które zwyczajnie mnie irytują. Uwielbiam dodawać elementy supernaturalne – i to jest wyższość literatury nad zwyczajnym życiem 🙂 Pisanie nie ma ograniczeń.

Czy masz jakąś metodę pisania? Co Cię motywuje, żeby usiąść i zacząć pisać (pora dnia, miejsce, konkretna muzyka, może coś do jedzenia)?
Najlepiej pisze mi się wieczorami i nocą. Zawsze przy muzyce – nie potrafię skupić się i odpłynąć w całkowitej ciszy. Ponieważ gust muzyczny mam dość pojemny, trudno mi wskazać konkretną rzecz. Na pewno nuty pełne energii, nie lubię monotonii. Metody pisania chyba nie mam żadnej, zawsze staram się iść na żywioł. Wszelkie strategie i schematy niezmiennie mnie odstraszają.

Co Cię inspiruje?
Ludzie, którzy wychodzą poza schematy, mają dystans do siebie i duże poczucie humoru. Zawsze kibicuję buntownikom i wszystkim starającym się iść pod prąd, posługującym się ironią i otwarcie krytykującym obłudę i egoizm. Inspirują się autentyzmem oraz odwagą takich osób. Duży wpływ na mnie mają podróże, podczas których poznaję nowych ludzi, podziwiam sztukę i nieznane mi wcześniej cuda natury. I oczywiście filozofia życia z filmów Woody’ego Allena.

O czym marzysz?
O domku gdzieś na północy, wśród gór, lasów, nad krystalicznie czystą wodą. Z marzeń bliższych – jak najwięcej podróżować. I dużo pisać!

Co lubisz robić?
I znowu będzie o podróżach 🙂 Zwiedzać, zwiedzać i jeszcze raz zwiedzać. Ostatnio uzależniłem się od seriali. Nie potrafię też żyć bez muzyki.

O co jeszcze, jak sądzisz, powinniśmy cię spytać?
Nie mam pojęcia. Pytać można o wszystko, najwyżej nie odpowiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*