Wywiad z autorem Andrzejem Mandlem

Kiedy zacząłeś pisać?
Jeszcze w podstawówce, ale zawsze pisałem tylko dla siebie. Kiedyś jednak usiadłem, przeczytałem to, co leżało w szufladzie, i pomyślałem sobie: „czemu nie”? Do dziś jestem zaskoczony, że udało mi się wydać książkę.

Co w pisaniu jest dla Ciebie najprzyjemniejsze, a co najtrudniejsze?
Lubię kreować świat, postacie i wyobrażać sobie, jakie relacje między nimi zachodzą. To równocześnie jest najtrudniejsze, bo wcale niełatwo stworzyć wiarygodną opowieść. Ale też właśnie po to piszę – by wymyślać jakąś rzeczywistość, poruszać się w niej. Robię to przede wszystkim dla siebie, dlatego moja szuflada (a dokładniej dysk komputera) pęka w szwach, ale mało kto czytał to, co napisałem.

Czy masz jakąś metodę pisania? Co Cię motywuje?
Po prostu siadam do klawiatury. Na pewno duży wpływ ma na mnie muzyka – sceny akcji najlepiej pisze się, słuchając mocnej metalowej muzyki. A dialogi przy klasycznej. To muzyka najbardziej mnie nakręca.

Z czego czerpiesz inspirację?
Skąd się da. Najchętniej z książek, filmów, seriali, ale same postacie czerpię z życia. Ludzie, których kiedyś poznałem, stają się bohaterami, choć rzadko jest tak, że można rozpoznać konkretną osobę w konkretnej postaci.

O czym marzysz?
Moim największym marzeniem jest podróż koleją transsyberyjską. Może kiedyś uda się to zrealizować.

Czy planujesz kolejną książkę?
Tak – oczywiście historię kryminalną. Wszystko zacznie się od nadmiernej dociekliwości pani komisarz… ale nie chcę zdradzać za dużo. Akcja będzie się toczyć we współczesnej Polsce, w Warszawie i w Łodzi, bo to moje dwa ukochane miasta.

 

1 odpowiedź na Wywiad z autorem Andrzejem Mandlem

  1. Może autor napisze następny kryminał, którego akcja będzie się działa w kolei transsyberyjskiej? 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie pojawi się na stronie.


*